Szereg liczących się przedsiębiorstw jest zainteresowanych przejęciem Landa Digital Printing, jednak nie ma gwarancji, że którakolwiek z nich zdecyduje się na inwestycję.
Firmy takie jak Koenig & Bauer, Epson, Canon, Xerox, Agfa, z HP na czele, są wymieniane w roli potencjalnych nabywców bieżącej działalności spółki Landa i jej technologii. Niewiele z nich, jeśli wręcz żadna, nie jest jednak chętna do zakupu izraelskiej firmy. Jednak wszystkie one chciałyby dowiedzieć się więcej o technologii, a konkretnie o tym, w jaki sposób firma Landa jest w stanie nakładać atrament na pas transferowy i w jaki sposób tworzy on obraz na końcowym podłożu. Dla firm inkjetowych, które pracują z atramentami zawierającymi wysoki procent wody i w związku z tym są zmuszone do jej usuwania, technologia Landa wydaje się być właściwym wyborem.
Nie sposób przegapić możliwości przejrzenia góry dokumentów dotyczących firmy i jej technologii. Jest to podobne do sytuacji z 2012 r., gdy wiele firm produkujących maszyny offsetowe – między innymi Heidelberg i Manroland – zdecydowało się wydać pieniądze, by zajrzeć za kulisy Landa przed targami drupa, przed podjęciem decyzji o licencjonowaniu izraelskiej technologii. Ostatecznie zrobiła to tylko firma Komori.
Jednak żadna z tych firm nie chce ani nie jest w stanie zająć się sprzedażą i wsparciem produktów Landa. Przykładowo firma Epson posiada asortyment obejmujący drukarki biurkowe, maszyny wielkoformatowe i maszyny do produkcji etykiet. Dlaczego więc miałaby być zainteresowana firmą sprzedającą wysoce złożone urządzenia w cenie nawet 5 milionów dolarów? Xerox właśnie połknął Lexmarka i w ten sposób dowiódł, że jego kierunkiem rozwoju są wysokonakładowe, ale tanie drukarki biurowe i typu desk top, co jest absolutnym przeciwieństwem wysokowartościowego, ale niskonakładowego rynku, na którym działa Landa.
Jednym z sugerowanych powodów zainteresowania jest zakup technologii, a następnie odłożenie jej na półkę, ponieważ stanowi ona zagrożenie dla istniejących modeli biznesowych - co może wyjaśniać zainteresowanie HP. W pewnym momencie HP nabyło Indigo od Benny'ego Landy, więc zna tego człowieka i jego pochodzenie, co według niektórych czyni HP głównym pretendentem do zakupu. HP niewiele zyska na przejęciu firmy Landa; posiada już bowiem dwie technologie druku cyfrowego, Indigo i termiczny druk atramentowy PageWide, w które mocno inwestuje. Landa dodaje trzecią technologię przetwarzania obrazu, która konkuruje z istniejącymi produktami HP. Landa będzie również potrzebować co najmniej pięciu lat inwestycji, zanim osiągnie zyski.
Firma HP wprowadziła na rynek swoją pierwszą maszynę z nową głowicą drukującą, wyposażoną w funkcje recyrkulacji atramentu, aby umożliwić zmniejszenie ilości przenoszonej wody, i podobno pracuje nad szerszą wersją silnika przetwarzania obrazu P6 dla Indigo, obecnie wdrażanego w maszynie do druku etykiet o wąskiej szerokości V6 i osiągającego prędkość 120 m/min. Firma Landa może okazać się dla HP bardziej kłopotliwa niż warta zachodu jako trzecia droga.
Co najmniej jedna z tych firm (lub inna, która nie została jeszcze wymieniona) prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie przejęcia. Podobnie jak grupa private equity. Sprzedaż kupcowi z branży byłaby szybsza i dlatego prawdopodobnie będzie preferowana przez administratora. Sprzedaż grupie finansowej jest preferowana wewnętrznie, ponieważ bardziej prawdopodobne jest w takim przypadku pozostawienie istniejącego kierownictwa i struktur na miejscu oraz kontynuowanie kierunku, w którym zmierza Landa.
Skoro maszyny arkuszowe S10 i S11 trafiły do odbiorców i dlatego mają większe szanse na wygenerowanie gotówki, prawdziwą atrakcją może być W10, maszyna o średniej szerokości wstęgi do drukowania na folii i papierach, zwykle trafiających na maszyny flekso.
Podczas gdy prognozy powszechnie przewidują silny wzrost cyfrowego druku opakowań dla krótkich serii i celów promocyjnych, producenci opakowań nie mają wiele opcji do wyboru. Fujifilm dostarczyła dwie maszyny do druku atramentowego jednemu klientowi w Wielkiej Brytanii, a inne są rozsiane po całej Europie. Screen ma dużą maszynę w swoim zakładzie demonstracyjnym, gotową, by pokazać ją potencjalnym klientom, także wykorzystującą technologię atramentową. Inne firmy z branży fleksograficznej rozwijają i testują technologię cyfrową, ale poza HP Indigo 200K o ograniczonej prędkości, żadna z nich nie jest silnie obecna na rynku.
Opakowania są uważane za rozwijający się rynek, nie tylko z punktu widzenia druku cyfrowego, więc są bardziej atrakcyjne dla inwestorów private equity. Takie działania miały miejsce w przypadku Uteco, które przyciągnęło inwestycje NB Renaissance, a także producenta papieru Fedrigoni, w którego zainwestowała firma Bain & Co ze względu na jego potencjał w sektorach opakowań.
Opracowano na podstawie informacji serwisu Print Business