Epidemia koronawirusa odkrywa najsłabsze ogniwo w łańcuchu dostaw
17 Mar 2020 15:01

Dla wielu firm wybuch epidemii wirusa COVID-19 oznacza konieczność uruchomienia pracy z domu oraz częstsze telekonferencje zamiast spotkań osobistych. Jeszcze inaczej wpływa on na producentów, bowiem – pomimo inwestycji w automatyzację i ograniczenie liczby pracowników na liniach produkcyjnych – nadal potrzebują oni dostępu do surowców. Wpływ koronawirusa ma charakter ogólnoświatowy i jest nieprzewidywalny, a szok dla łańcucha dostaw, który on powoduje, z całą pewnością i w znaczącym stopniu zmniejszy światowe przychody firm produkcyjnych, które w 2020 r. miały osiągnąć poziom 15 bilionów dolarów – czytamy w raporcie „Trendy i technologie łańcucha dostaw w 2020 r.” firmy konsultingowej ABI Research.

Wirus będzie miał krótko- i długoterminowe skutki dla producentów. „Początkowo szefowie zakładów produkcyjnych oraz właściciele fabryk będą poszukiwać sposobów zabezpieczenia dopływu surowców, oceniać skalę ograniczeń w dalszych ogniwach łańcucha dostaw oraz sprawdzać skuteczność nacisku na swych dostawców” - wyjaśnia Michael Larner, główny analityk w ABI Research.

W dłuższym okresie producenci będą zmuszeni do przeprowadzenia wszechstronnego procesu due dilligence (badania kondycji przedsiębiorstwa) dla oceny własnej podatności na ryzyko, obejmującego ocenę działań dostawców własnych dostawców. „W celu ograniczenia ryzyka występującego w łańcuchu wartości producenci nie tylko nie powinni pozyskiwać komponentów od jednego dostawcy, ale również – jak dowiódł COVID-19 – od dostawców z jednego obszaru” - doradza Larner.

ABI Research przewiduje, że wpływ COVID-19 na łańcuch wartości dotyczyć będzie również oprogramowania, zwiększając do poziomu 14 mld dolarów w 2024 r. skalę inwestycji przedsiębiorców w systemy ERP służące do planowania zasobów przedsiębiorstwa. Choć wiele platform ERP zawiera moduły do kontroli zasobów oraz zarządzania łańcuchem dostaw, w obliczu epidemii wielu producentów zwróci się do bardziej wyspecjalizowanych dostawców software'u. „Kierowanie łańcuchem dostaw wymaga oprogramowania, które jest czymś więcej niż systemem zapisu danych, bo zapewnia analizę ryzyka i możliwość prowadzenia symulacji, pozwalając producentom zrozumieć i przygotować się na załamanie łańcucha dostaw.”

Wiele uwagi poświęcono Przemysłowi 4.0; jednak dotychczas koncentrowano się na działaniach wewnątrzfirmowych. „Jednak inwestycje w robotykę, czujniki IoT itp. opierają się na założeniu, że do linii produkcyjnych dociera stały dopływ surowców. COVID-19 pokazał, że wytwórcy muszą poświęcać równie dużą uwagę możliwościom swych dostawców, co potencjałowi własnej produkcji” - podsumowuje Larner.

Na podstawie informacji ABI Research opracował TK

error: Kopiowanie zabronione!