Cellcoat zwiększa wydajność przetwórcy etykiet Labelisten
13 kwi 2026 11:00

Niedaleko czeskiej granicy, w niemieckiej Bawarii, znaleźć można wyjątkowy przykład współpracy pokrewnych umysłów w branży opakowań. Pozwoliła ona stworzyć pionierski model biznesowy oparty na zrównoważonym rozwoju.

Frank Plechschmidt i Jonathan Smith przy pierwszym laminatorze termicznym Cellcoat zainstalowanym w Labelisten

Okazji, by prawdziwie wizjonerskie myślenie przekuć w branży poligraficznej w sukces komercyjny, jest niewiele. Jednak partnerska współpraca nawiązana pomiędzy Cellcoat, brytyjskim producentem technologii laminowania, a Labelisten, niemieckim przetwórcą etykiet z roli i torebek typu doypack, pokazuje, że jest to możliwe.

Firma Cellcoat z siedzibą w angielskim Sheffield należy do Jonathana Smitha – przedsiębiorcy i twórcy technologii laminowania termicznego. Założona w 1986 roku z nielicznym, ale zaangażowanym zespołem inżynierów, firma przez cztery dekady istnienia dorobiła się międzynarodowej reputacji dzięki swojemu portfolio seryjnych i budowanych na zamówienie laminatorów, które zostały zaprojektowane od podstaw z naciskiem na funkcjonalną prostotę i łatwość obsługi.

Jak wyjaśnia Jonathan Smith: „Nasze laminatory słyną z jakości, precyzji i wydajności. Dzięki ścisłemu monitorowaniu trendów rynkowych nasz zespół badawczo-rozwojowy (R&D) potrafi przewidzieć zmiany w popycie i wyprzedzić konkurencję, gdy tylko nowa technologia pojawia się na rynku. Zaczynaliśmy z czystą kartką papieru i bez uprzedzeń co do tego, jak powinien wyglądać laminator termiczny – właśnie dlatego nasi klienci czerpią korzyści z niewielkich rozmiarów maszyn Cellcoat”.

Cellcoat, który obsługuje klientów na czterech kontynentach, ma zaprawiony we współpracy z wieloma czołowymi producentami OEM oraz w integrowaniu swojej technologii i funkcji sterowania. Zapytanie od niemieckiego przetwórcy etykiet, korzystającego z cyfrowych maszyn drukujących Epson i HP, nie dawało początkowo żadnych wskazówek, że pierwszy kontakt przerodzi się w obopólnie korzystne partnerstwo.

Labelisten to dziecko Franka Plechschmidta, który przyznaje się do obsesji na punkcie pisania własnych programów komputerowych oraz, w równym stopniu, do pasji związanej z ochroną środowiska. Połączenie tych dwóch cech znajduje odzwierciedlenie w sposobie, w jaki jego firma została stworzona i jak funkcjonuje na co dzień. „Od początku zastanawiałem się, w jaki sposób mogę ograniczyć ilość odpadów, zużywać mniej energii i żyć w sposób mniej szkodliwy dla planety?” – podkreśla. Od pierwszego dnia firma jest w pełni skomputeryzowana dzięki jego własnemu oprogramowaniu i tak pozostało do dziś – wszystko, co można zautomatyzować, jest zautomatyzowane.

Rezygnując z pracy projektanta graficznego na rzecz samozatrudnienia, Plechschmidt założył działalność w garażu z prefabrykatów jako pośrednik usług druku. Na początku wszystko szło dobrze, ale gdy nakłady zamówień zaczęły spadać w związku z rosnącym popytem klientów na krótsze serie, w 2013 roku uznał, że nadszedł właściwy czas na wejście w produkcję etykiet przy użyciu małych, biurkowych maszyn cyfrowych. Dwa lata później pojawiła się pierwsza maszyna Epson – w tym czasie garaż został zamieniony na przebudowaną oborę, a firma dynamicznie się rozwijała.

Jednak to inwestycja w maszynę HP Indigo 6900 w 2018 roku wprowadziła firmę w nową fazę rozwoju, a po odwiedzinach na warsztatach HP Flexpack Workshop w 2019 roku Labelisten dostrzegło realny potencjał ekspansji na rynek opakowań. Zespół liczący w 2022 roku 38 osób rozrósł się do ponad 100 pracowników, a do użytku oddano drugą jednostkę produkcyjną. Dziś firma obsługuje ponad 300 zleceń dziennie; w 2025 roku wyprodukowała 130 milionów etykiet. Żadnego z tych sukcesów nie udałoby się osiągnąć bez ciągłych inwestycji w wysoko wydajną technologię oraz zespół profesjonalistów.

Jednym z kluczowych procesów zarówno w produkcji etykiet, jak i przede wszystkim opakowań giętkich, jest laminowanie. Aby poprawić wydajność, firma Labelisten przeprowadziła analizę rynku, zanim zdecydowała, że to urządzenie Cellcoat najlepiej spełni jej wymagania. Model T14, zainstalowany w 2025 roku, jest przeznaczony do laminowania z roli na rolę różnych podłoży etykietowych i aplikacji przy użyciu systemu szybkiego, stabilizowanego zespołu grzewczego. Charakteryzuje się krótką drogą prowadzenia wstęgi (aby ograniczyć ilość odpadów) oraz urządzeniem do jej napinania, co umożliwia obsługę materiałów rozciągliwych; jest także wyposażony w wał pneumatyczny i nawijak do odwijania folii oraz surowca.

Wypowiadając się w imieniu Labelisten, Nicolai Erhart podkreśla: „Maszyna Cellcoat rozwiązała problem laminowania i cięcia wzdłużnego jako dwóch oddzielnych procesów. Pozwala to zaoszczędzić czas, nakład pracy oraz zredukować odpady, a całe urządzenie zajmuje niewielką powierzchnię 2 m², co jest istotne w naszym gęsto wypakowanym obszarze produkcyjnym.” Erhart szacuje, że od czasu instalacji odpady materiału w roli zmniejszyły się o 5–10% (w zależności od zlecenia), terminy realizacji uległy skróceniu o 20%, a koszty pracy spadły o 40%, dzięki realizacji dwóch procesów na jednej maszynie.

Ustanawiając precedens w zakresie poprawy efektywności w Labelisten – po tym, jak w 2025 roku do firmy dotarła nowa maszyna HP Indigo V12 - Jonathan Smith szybko zabezpieczył zamówienie na kolejny laminator Cellcoat, tym razem model T30 do opakowań giętkich. Wyjaśnia: „Problemem w procesie laminowania na mokro są długie czasy realizacji wymagane dla każdego zlecenia. Tworzy to wąskie gardła w produkcji, wydłuża terminy dostaw i zwiększa koszty składowania materiałów do bieżącej produkcji.”

Rozwiązanie tego problemu było kluczowe, aby Labelisten mogło zachować konkurencyjność, sprawnie obsługiwać rosnącą liczbę zamówień i dotrzymywać coraz krótszych terminów dostaw narzucanych przez klientów. Mówi Smith: „Choć laminowanie termiczne kosztuje nieco więcej, produkt jest ‘gotowy od ręki’. Jak tylko wstęga zostanie nawinięta, może być poddana dalszej obróbce dzięki unikalnemu układowi walców chłodzących Cellcoat, umieszczonemu między laminatorem a nawijakiem. Nasz model T30 był idealnym rozwiązaniem”.”

Dzięki wyeliminowaniu konieczności zmagania się z płynnymi klejami i chemikaliami oraz braku długotrwałych faz schnięcia lub utwardzania, wyższa prędkość robocza maszyny Cellcoat T30 zapewnia natychmiastowy dostęp do procesów wykańczania torebek. Według Nicolai Erharta: „Głównymi korzyściami operacyjnymi są  ogromny wzrost przepustowości produkcji, wyeliminowanie czasu oczekiwania między laminowaniem a kolejnymi procesami, poprawa niezawodności workflow, większa elastyczność operacyjna oraz możliwość znacznie szybszego reagowania na pilne lub wysokonakładowe zlecenia. To sytuacja typu win-win z każdego punktu widzenia!”

Tam, gdzie prędkość produkcji wynosiła wcześniej około 25 m/min, Labelisten osiąga obecnie 60–75 m/min, co daje niemal trzykrotny wzrost wydajności bez dodatkowych kosztów pracy. Zapytany o to, jak wpłynęło to na rozwój biznesowy firmy, Erhart odpowiada: „Instalacja laminatora termicznego Cellcoat zapewniła nowe możliwości, które wcześniej były niemożliwe lub po prostu niewykonalne. Dzięki naszej nowej maszynie HP Indigo V12 możemy ekonomicznie i szybko obsługiwać długie serie druku w trybie cyfrowym. W rezultacie otrzymujemy więcej wysokonakładowych zamówień. Wymagają one później niezwykle złożonych i szybkich etapów wykańczania, co umożliwia nam nowy laminator Cellcoat. Możemy teraz niezawodnie produkować u siebie w zakładzie, bez ryzyka powstawania wąskich gardeł czy konieczności zlecania części procesów na zewnątrz.”

Zgodnie z filozofią firmy, by „czynić wszystko tak zrównoważonym, jak to tylko możliwe”, Frank Plechschmidt i jego zespół intensywnie promują stosowanie torebek typu stand-up jako zamiennika dla sztywnych plastikowych pojemników. Zważywszy na fakt, że wymagają one o 80% mniej surowców do produkcji i oferują redukcję objętości o około 95% na potrzeby transportu i magazynowania, łatwo jest przedstawić argumenty finansowe przemawiające za torebkami – wymaga to jedynie akceptacji ze strony działów marketingu. Jak podkreśla Smith: „Technologia laminowania termicznego i cięcia wzdłużnego Cellcoat jest oszczędna pod względem zajmowanej powierzchni, ma niskie zapotrzebowanie na energię i oferuje wyższe prędkości robocze niż jest to na ogół przyjęte. Powiedziałbym, że idealnie pasujemy do Labelisten!”.”

Opracowano na podstawie informacji Cellcoat