Segregujesz opakowania? Absorbery – o tym rzadko się mówi
2 lut 2026 14:42

Jeśli kupujesz mięso, ryby lub owoce, to wewnątrz opakowania zwykle znajduje się wkład absorpcyjny. Jest to element pomocniczy stosowany masowo w branży spożywczej. Obecnie absorbery, niezależnie od materiału, z którego zostały wytworzone, trafiają głównie do odpadów zmieszanych. Tymczasem potencjał do zagospodarowania jest większy i zależy w dużym stopniu od ich składu surowcowego.

Na rynku dostępne są dwa rodzaje absorberów: multimateriałowe oraz monomateriałowe wykonane z celulozy. Te ostatnie mogą nadawać się do kompostowania domowego, a coraz częściej mówi się także o możliwości ich włączenia do strumienia odpadów papierowych. W Polsce ten sposób recyklingu wciąż nie jest jeszcze popularny, ale pojawiają się oznaki nadchodzących zmian. Co zatem powinniśmy wiedzieć o absorberach w kontekście segregacji odpadów?

 

Fot. Enverde. Po prawej wkład multimateriałowy, po lewej monomateriałowy wykonany z celulozy, zastosowane w opakowaniach z produktami mięsnymi

Multimateriał czy monomateriał? To często zupełnie nieświadomy wybór konsumenta

Warto wiedzieć, jakie rozwiązania kryją się w opakowaniach świeżej żywności. Wkłady multimateriałowe to rozwiązania o wielokomponentowej strukturze, w których poszczególne warstwy wykonane są z tworzyw sztucznych, różnych typów włóknin (np. polipropylenowej), czy też materiałów chłonnych na bazie syntetycznych polimerów superchłonnych SAP lub SAF.  Alternatywę dla nich stanowią monomateriałowe absorbery wykonane w całości z jednego surowca – najczęściej celulozy. Absorber wytwarzany z takiego materiału jest obecnie uznawany za jedno z najbardziej zrównoważonych rozwiązań wpisujących się w założenia gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ).

 

Jak rozpoznać rodzaj wkładu absorpcyjnego?

Rozpoznanie rodzaju absorbera nie jest trudne. Wkłady multimateriałowe (otwarte lub zamknięte) mają wyraźnie warstwową budowę, w ich strukturze widoczna jest folia lub laminat, który może występować jednostronnie lub dwustronnie. Powlekana warstwa wierzchnia nie nasiąka wyciekami, a więc nie zmienia koloru, przez co odróżniają się od produktu.

Absorbery monomateriałowe również występują w dwóch formach: otwartej oraz zamkniętej. Te pierwsze najczęściej mają postać „chusteczki” o otwartych brzegach. Te drugie natomiast, wizualnie przypominają papierową „poduszkę”: zewnętrzna warstwa ma strukturę bibuły, wewnątrz znajduje się włókninowy rdzeń, a całość ma zamknięte brzegi. Konstrukcja w całości oparta jest na celulozie, zachowując jednorodny, papierowy charakter. Ważne są tu także właściwości kapilarne celulozy. Sprawiają one bowiem, że wkłady wchłaniają płyny całą swoją powierzchnią, również w obrębie krawędzi. Taki typ absorbera współgra wizualnie z produktem, przyjmując jego naturalny kolor oraz bardzo dobrze utrzymuje wyciek (nawet jeśli opakowanie jest w pozycji pionowej).

 

Opakowania do żywności w czasach greenwashingu. Filtrem są certyfikaty

Rosnąca świadomość konsumentów sprawia, że producenci opakowań coraz częściej podkreślają ekologiczny charakter swoich rozwiązań. Towarzyszy temu jednak zjawisko greenwashingu, czyli stosowanie nieuczciwych praktyk sugerujących przyjazność produktu względem środowiska. W branży opakowaniowej mogą one dotyczyć m.in. braku informacji o rzeczywistych właściwościach zastosowanych materiałów. Dlatego też każda komunikowana cecha opakowania powinna mieć potwierdzenie w certyfikacji. Eksperci Enverde, którzy we współpracy ze szwedzkim partnerem zajmują się rozwijaniem materiałów pomocniczych stosowanych w branży opakowaniowej, podkreślają, że w tym segmencie rynku szczególnie istotne są następujące certyfikaty:

  • DIN CERTCO Home compostable – certyfikacja kompostowalności w warunkach domowych i ogrodowych oraz pełnej biodegradowalności
  • DIN CERTCO Industriell kompostierbar – certyfikacja kompostowalności w warunkach przemysłowych
  • FSC – gwarancja, że np. celuloza pochodzi z odpowiedzialnie zarządzanych źródeł
  • FSSC 22000 – międzynarodowy standard bezpieczeństwa i jakości
  • BRC Agents & Brokers – kontrola dostawców i identyfikowalność całego łańcucha dostaw

Pełna nazwa/ typ certyfikatu ma znaczenie – informuje, czy materiał można kompostować w warunkach domowych, czy tylko w instalacjach przemysłowych

Certyfikat to gwarancja jakości – dowód, że kwestie takie jak bezpieczeństwo w kontakcie z żywnością, recyklingowalność, biodegradowalność czy kompostowalność danego elementu opakowania zostały zweryfikowane przez uznane, niezależne instytucje certyfikujące. Niesłychanie istotna jest także transparentność informacyjna. Dlaczego jest to tak ważne? Dla przykładu, oznaczenia dotyczące kompostowalności mogą wprowadzać konsumentów w błąd, ponieważ nie precyzują, czy chodzi o kompostowanie przemysłowe, czy domowe, a najczęściej dotyczą jedynie tego pierwszego. W przypadku absorberów do powlekania można zastosować tzw. biolaminaty, czyli folie i laminaty m.in. na bazie PLA (biopolimeru pochodzenia roślinnego). W instalacjach przemysłowych, czyli specjalistycznych kompostowniach, pod wpływem wysokiej temperatury oraz kontrolowanej wilgotności, faktycznie ulegają one rozkładowi. Natomiast w kompoście domowym czy w wodzie zachowują się podobnie do klasycznej folii – rozkładają się bardzo długo, nawet przez setki lat, a dodatkowo pozostawiają trwałe drobiny o charakterze mikroplastiku. Stąd niebagatelne znaczenie atestów, w parze z którymi powinien iść rzetelny system oznakowań, ułatwiający właściwe rozpoznanie i zagospodarowanie odpadu – mówi Przemysław Słomiński, prezes zarządu Enverde.

Dodaje on również, że przygotowywane regulacje PPWR od 2028 r. mają wprowadzać ujednolicone znakowanie opakowań w UE. Będzie ono obejmować obowiązkowe dane o składzie materiałowym oraz wytyczne dotyczące sortowania i utylizacji. Docelowo standaryzowane etykiety mają wspierać świadome decyzje konsumentów, ułatwiać segregację oraz wzmacniać funkcjonowanie GOZ.

 

Co dalej ze zużytym absorberem?

Kiedy zapytamy lokalnych recyklerów, którzy odbierają odpady komunalne, najczęściej usłyszymy taką odpowiedź: wszystkie zużyte absorbery powinny trafić do odpadów zmieszanych. W przypadku wkładów multimateriałowych wynika to głównie z ich złożonej budowy. Jeśli chodzi o wkłady w pełni celulozowe, za problematyczne uznaje się ich zanieczyszczenie płynami organicznymi uwalnianymi przez produkty. Z tego powodu zakłady recyklingowe nie chcą przyjmować ich ani do przetworzenia w strumieniu papieru, ani do bioodpadów. Zatem w obecnym systemie zużyty absorber powinien trafić do odpadów zmieszanych. Czy to oznacza, że nie ma dla niego żadnej innej, bardziej przyjaznej środowisku drogi? Niekoniecznie.

Warto wiedzieć, że na rynku obecne są również absorbery celulozowe mające certyfikaty potwierdzające możliwość kompostowania w warunkach domowych i ogrodowych, a tym samym także ich pełną biodegradowalność. Gdzie je znajdziemy?

Rozwiązania oparte na monomateriałowych wkładach celulozowych pojawiły się w dużych sieciach handlowych, np. w Biedronce. Pierwsze wdrożenia na większą skalę odbyły się w trzecim kwartale 2023 r. i objęły markę Kraina Mięs, a dokładniej produkty pakowane w technologii VACUUM (pakowanie próżniowe) w kategorii mięs czerwonych. Od 2025 r. wkłady te stosowane są również w opakowaniach mięsa białego oraz ryb, sukcesywnie zastępując wcześniejsze wkłady multimateriałowe.

Jeśli po zakupach w Biedronce w opakowaniu znajdziecie wkład celulozowy, podobny do papierowej poduszki, warto wiedzieć, że może on trafić albo do odpadów zmieszanych, albo do kompostu domowego lub ogrodowego. Jednak niezależnie od tego, gdzie ostatecznie się znajdzie, pamiętajcie, że ulegnie on samorozkładowi w ciągu 6 miesięcy, nie pozostawiając po sobie żadnego śladu. Badania potwierdziły jego pełną biodegradowalność, co gwarantuje certyfikacja DIN CERTCO. Warto jednocześnie podkreślić, że w swojej czystej formie absorber został zakwalifikowany do recyklingu w strumieniu papierowym, natomiast jego zagospodarowanie jako elementu po użyciu w tym strumieniu wymaga rozmów z lokalnymi recyklerami oraz dalszych prac systemowych. Dziś, dzięki wspólnym wysiłkom naszego zespołu, producenta oraz sieci Biedronka opracowaliśmy oraz wdrożyliśmy na szeroką skalę innowacyjny, zrównoważony element opakowania, maksymalnie zgodny z ideą gospodarki o obiegu zamkniętym. Tylko ten jeden projekt, czyli wprowadzenie absorberów celulozowych do asortymentu Kraina Mięs w Biedronce, pozwolił od 2023 r. zredukować zużycie plastiku o ponad 115 ton – mówi Grażyna Kowalska, kierownik ds. marketingu i jakości Enverde.

 

Circular Paper Pad od Enverde to absorber wykonany w 100 procentach z celulozy

Wkład, który mógłby więcej. Jak wiele zależy od regulacji i recyklerów?

Jak podkreślają eksperci Enverde, potencjał systemowego zagospodarowania zużytych monomateriałowych wkładów celulozowych jest znacznie większy, niż pokazuje obecna praktyka w Polsce. Przy odpowiednich zmianach systemowych i branżowych – od jasnych wytycznych administracyjnych, przez otwartość po stronie recyklerów, aż po edukację konsumentów – takie absorbery mogłyby potencjalnie trafiać do kilku strumieni recyklingu i być w nich odpowiedzialnie przetwarzane:

  • kompost domowy, ogrodowy (materiał ulega biodegradacji lub przekształca się w stabilny kompost nadający się np. do użyźniania gleby),
  • kompost przemysłowy (przyspieszona biodegradacja w kompostowniach przemysłowych lub  materiał staje się kompostem wykorzystywanym np. w rolnictwie),
  • papier (po odpowiednim oczyszczeniu można odzyskać włókna pierwotne do wtórnego wykorzystania),
  • odpady zmieszane (przy zachowaniu idei ekoprojektowania i kulturze certyfikacji ulegają biodegradacji).

Dziś absorbery najczęściej trafiają do tej ostatniej kategorii, ale przykłady rozwiązań wdrażanych w Europie, w tym również w Polsce, pokazują, że sytuacja może się zmienić.

W Szwecji część gmin dopuszcza umieszczanie w domowych kompostownikach lub pojemnikach do odpadów biodegradowalnych resztek warzywno-owocowych, materiałów papierowych takich jak filtry do kawy i torebki po herbacie, ale również mniej oczywistych odpadów, np. resztek mięsa, ryb, zużytych ręczników kuchennych, niefarbowanych serwetek, absorberów celulozowych czy materiałów higienicznych, w tym podpasek czy tamponów. W Polsce kierunek zaczyna być podobny. Dla przykładu, od 2026 r. gmina Nowe Miasto nad Wartą wyodrębniła dwie frakcje bioodpadów: zielonych oraz kuchennych. Do tych ostatnich, obok papierowych filtrów i torebek herbacianych, mogą trafiać również ręczniki papierowe czy chusteczki higieniczne po użyciu. Trzymając się tej logiki, certyfikowany absorber celulozowy powinien być traktowany dokładnie tak samo, czyli jako materiał papierowy wpisujący się w strumień bioodpadów – wyjaśnia Grażyna Kowalska.

 

Podsumowanie

Unia Europejska, poprzez PPWR, wyraźnie wspiera zwiększenie udziału materiałów kompostowalnych i biodegradowalnych w branży opakowaniowej. W polskim systemie gospodarki odpadami wciąż jednak brakuje dopracowanych wytycznych określających, do jakiego strumienia powinny trafiać przetwarzalne elementy opakowań – jest to luka, którą trzeba uzupełnić. „Formalne włączenie certyfikowanych absorberów celulozowych do frakcji bioodpadów zmniejszyłoby przede wszystkim masę odpadów kierowaną do spalania i obniżyło koszty systemowe, a jednocześnie byłoby rozwiązaniem możliwym do wdrożenia szybciej niż np. recykling. Przy tak dużej skali zastosowania absorberów w przemyśle spożywczym, nawet ten prosty krok na początek może stać się dobrym sposobem na poprawę efektywności obiegu surowców i realnym wzmocnieniem gospodarki cyrkularnej” –podsumowuje Przemysław Słomiński.

 

Więcej o firmie: www.enverde.pl