Inteligentne opakowania – świeżość pod nadzorem opracowanie: Tomasz Krawczak
1 Jan 1970 14:00

Współczesne opakowania są nie tylko wytrzymalsze, ale też bardziej materiałooszczędne oraz łatwiejsze w użytkowaniu – wbudowane w nie czujniki czasu i tempe-ratury oraz mikroprocesory nieustannie informują o jakości produktów. Aktywne systemy są nawet w stanie wpływać korzystnie na jakość zapakowanego produktu. Gdy mowa o „Güggeli”, pieczonym drobiu uwielbianym przez Szwajcarów, na kompromis nie ma miejsca. Jeśli kurczaki nie są hodowane w naturalnych warunkach i regularnie badane, a ich mięso w chwili podania nie jest w pełni świeże, nie mają szans trafić na stół. Szwajcarski producent drobiu, firma Erns Kneuss Geflügel, wymyśliła więc coś oryginalnego dla wybrednych Szwajcarów. Na kartonowych pudełkach ze swoimi pieczonymi kurczakami „Bechofe-Güggeli” firma drukuje etykiety OnVu: czujniki czasu i temperatury, które towarzyszą mięsu w drodze do sklepu. Specjalny atrament, którym zadrukowany jest symbol jabłka na opakowaniu, podczas pakowania zostaje naświetlony światłem ultrafioletowym i zmienia kolor na niebieski. Od tego momentu barwa blednie w miarę upływu czasu i zmian temperatury; jeśli stanie się bledsza od umieszczonego obok koloru referencyjnego, konsument powinien powstrzymać się przed zjedzeniem zawartości opakowania. Etykiety, które zapewniają klientom możliwość kontroli jakości i świeżości produktów, określają naszą filozofię jakości – wyjaśnia Daniel Kneuss, prezes firmy. Producent drobiu korzysta z etykiet OnVu od 2008 r.; teraz w jego ślady zamierzają pójść także inni producenci. Rozmawiamy obecnie z sieciami fastfoodów i sklepów detalicznych – mówi Martin Angehrn, odpowiadający za OnVu w firmie BASF. W 2008 r. ten niemiecki potentat kupił szwajcarskiego producenta farb, firmę Ciba, twórcę – wspólnie z niemieckim producentem urządzeń dla przemysłu, Bizerba – etykietOnVu. „Najlepiej spożyć przed” Aby klient mógł być pewien, że kupiony produkt nadaje się do spożycia, należy monitorować cały proces jego produkcji i transportu. Ta zasada odnosi się zwłaszcza do łatwo psujących się artykułów spożywczych oraz farmaceutyków. Doświadczenie uczy, że zepsute pożywienie i leki mogą stanowić duże ryzyko dla konsumentów. Dotychczas jedynym wyznacznikiem ich świeżości była data ważności do spożycia, która wskazuje, do kiedy można zużyć produkt bez ryzyka, że utracił on swą jakość – naturalnie o ile jest przechowywany w odpowiednich warunkach. Niestety nawet chwilowy dostęp ciepła lub wilgoci do produktu może przyspieszyć proces psucia, a w efekcie zagrozić zdrowiu konsumenta. Z drugiej strony wiele artykułów spożywczych nadaje się do spożycia nawet po upływie daty przydatności; są jednak zapobiegliwie wyrzucane, co stanowi niepotrzebną stratę. Czujniki czasu i temperatury pokazują precyzyjnie poziom świeżości i mogą ograniczać ilość odpadów. W ten sposób przyczyniają się do zrównoważonego rozwoju – mówi Angehrn. Ponieważ rośnie liczba konsumentów przywiązujących wagę do zdrowych i naturalnych produktów spożywczych, eksperci przewidują intensywny rozwój rynku małych opakowań. Amerykańska firma badawcza MarketsandMarkets przewiduje, że między 2010 i 2015 r. obroty w segmencie inteligentnych opakowań będą rosły 8,2 proc. rocznie i osiągną wartość 24 mld dolarów. Prócz rosnącej popularności kolorowych etykiet eksperci dostrzegają także zwyżkę zainteresowania technologią RFID. Za pośrednictwem sensorów wbudowanych w opakowania pozwala ona na bieżąco kontrolować stan produktu, jego wilgotność i temperaturę. W momencie, gdy przekroczą one dopuszczalną wartość progową, stosowna informacja trafia do systemu. Istnieją procesory, które pomagają klientom przyjmować leki w określonej dawce i w przewidzianym czasie poprzez emitowanie sygnałów dźwiękowych. Ale to nie wszystko, co można osiągnąć dzięki chipom: umożliwiają one nieustanne śledzenie produktu w drodze od fabryki do konsumenta, stanowiąc ważny oręż w walce z fałszerzami. Przemysł dostrzega w mikroprocesorach duży potencjał i gorliwie je rozwija. Organic Electronic Association (OE-A), grupa robocza Niemieckiego Związku Producentów Maszyn Spożywczych i Opakowaniowych (VDMA) pracuje nad skomercjalizowaniem organicznych obwodów drukowanych. Niedroga, płaska i elastyczna elektronika, która – przymocowana do giętkiego podłoża poliestrowego – może być łatwo wpasowana w opakowanie, stanie się wkrótce powszechna w handlu detalicznym – mówi przewodniczący OE-A Wolfgang Mildner. RFID pozwala na szybkie wczytywanie i pobieranie dużej ilości danych o produktach. W ten sposób technologia gwarantuje autentyczność i bezpieczeństwo dystrybucji. Świeżość wprost z opakowania Opakowania przyszłości mają mieć jeszcze więcej funkcji: będą potrafiły wchodzić w interakcję ze swoją zawartością, eliminując szkodliwy tlen oraz drobnoustroje i w ten sposób poprawiać jakość oraz trwałość produktu. W Japonii torebki absorbujące tlen, które wydłużają świeżość ryb i warzyw są używane od lat. Jednak Europejczycy i Amerykanie niechętnie akceptują w opakowaniach artykułów spożywczych dodatki noszące napis „Nie do spożycia”. Dlatego badacze z Instytutu Fraunhofera we Freising wynaleźli bardziej elegancki środek konserwujący. Łączymy pochłaniacze tlenu, takie jak żelazo, z opakowaniem wykonanym z polimeru – tłumaczy Sven Sängerlaub, material developer z Freising. Przydatność do picia napojów wrażliwych na tlen (np. piwa i soków owocowych) wydłuża się, gdy są one przechowywane w butelkach PET produkowanych w ten sposób – dodaje. Instytut oferuje także folię zabezpieczającą przed drobnoustrojami, która uwalnia kwas sorbinowy na powierzchnię pożywienia i zabezpiecza je. Krytycy przekonują, że dodatek chemikaliów w opakowaniach zmniejsza „naturalność” produktu. Do ochrony pożywienia wykorzystujemy wyłącznie niegroźne substancje neutralne zapachowo – kontratakuje Sängerlaub. W dodatku substancje w rodzaju kwasu sorbinowego mogą wykluczyć konieczność stosowania konserwantów. To w praktyce sposób na promocję zdrowego trybu życia. Naukowcy dostrzegają poważniejszy problem: wysokie koszty rynkowego wdrożenia tej technologii. Przemysł będzie musiał zmodernizować linie do pakowania produktów i przeprowadzić skrupulatne badania nowych opakowań. To utrudni wyjście z laboratorium i masową produkcję – przewiduje Sängerlaub. Producenci maszyn wyposażą się sami Specjaliści ds. opakowań i ich dostawcy nieustannie spekulują na temat gwałtownego wzrostu zapotrzebowania przemysłu na inteligentne opakowania i inwestują w rozwój portfolio swoich produktów. Choć nowe produkty wymagają wysokich inwestycji, to zainteresowanie klientów kupnem towarów o wartości dodanej daje firmom nadzieję na duże korzyści finansowe w dłuższym okresie czasu – mówi prezes OE-A Mildner. Firma Albis Plastic z Hamburga, która specjalizuje się w tworzywach sztucznych, oferuje producentom materiałów opakowaniowych „Shelfplus O2”, wydajny pochłaniacz tlenu oparty na żelazie, który jest dodawany do naturalnego polimeru w ilościach dopasowanych do rodzaju pożywienia i typu opakowania. Austriacki producent puszek Pirlo umieszcza w plastikowych perforowanych wkładkach silikonowe poduszeczki z żelem, które następnie trafiają pod wieczko puszki „DryCan”, służącej do przechowywania kawy lub herbaty. Dzięki regulacji wilgotności ten nowy element opakowania zabezpiecza przed tworzeniem się grudek w sproszkowanych produktach – wyjaśnia dyrektor zarządzający, Pirlo Julius Lüthi. Innowacje w obszarze inteligentnych opakowań dokonują się bardzo szybko. „Smart Wallet” niemieckiej firmy Bosch to opakowanie wtórne na leki w tabletkach lub kapsułkach, które może być wyposażone w mikroprocesor. „Inteligentna torebka” Boscha zawdzięcza swoją nazwę nie tylko możliwości integracji danych, ale również taniej i prostej metodzie produkcji. Fabryka produkująca „Smart Wallet” nie obciąża znacząco środowiska i wymaga znacznie mniejszych nakładów kapitałowych od konwencjonalnych maszyn do produkcji analogicznych opakowań – wyjaśnia product manager w firmie Bosch, Helmut Deichert. Łatwa produkcja skomplikowanych opakowań to coś, co potrafią także maszyny niemieckiej firmy Körber, włoskiej IMA oraz szwajcarskiej Pago. Ta ostatnia produkuje urządzenia etykietujące kompatybilne z technologią RFID. Mikroprocesory są jednak mocowane nie na płasko, ale w formie wystającego elementu. W ten sposób znika ryzyko zakłócenia sygnału przez płyn lub metalowe opakowanie. Opisane rozwiązania i technologie będzie można zobaczyć na targach Interpack, które odbędą się w dniach 12-18 maja br. w Düsseldorfie.